Nie zawsze zwrócisz towar po licytacji
2008-06-03
Kupujący przez Internet nie zawsze mają prawo do zwrotu towaru w ciągu 10 dni bez podania przyczyny. Nie musi go przyjmować osoba, która nie jest przedsiębiorcą
Problemy ze zwrotami mają uczestnicy aukcji internetowych (m.in. na Allegro). Przepisy przewidują co prawda, że jest dziesięć dni do namysłu. W tym terminie konsument może odstąpić od umowy bez podawania, z jakich przyczyn to robi. Wystarczy, aby w tym terminie wysłać pisemne oświadczenie do sprzedawcy.
Tak wynika z art. 7 ust. 1 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (DzU z 2000 r. nr 22, poz. 271 ze zm.). Co więcej, nie jest dopuszczalne zastrzeżenie, że konsumentowi wolno odstąpić od umowy za zapłatą odstępnego. Klient, który się rozmyśli, może więc w miarę prosto zrezygnować z transakcji.
– Niestety, przedsiębiorcy handlujący w sieci często uchylają się od przyjmowania takich zwrotów. Sprawiają wrażenie, jakby w ogóle nie znali przepisów i nie wiedzieli, że konsumentom taki przywilej przysługuje – mówi Małgorzata Rothert, miejski rzecznik konsumentów w Warszawie.
Jeżeli przedsiębiorcy nie poinformują konsumentów o prawie do odstąpienia od umowy w ciągu dziesięciu dni, to czas na rezygnację z zakupu wydłuża się do trzech miesięcy, licząc od dnia wydania rzeczy, czyli w praktyce od dnia odbioru przesyłki.
[...]
Dalszy ciąg artykułu dostępny
na stronach "Rzeczpospolitej".
|
Komentarze (0)
|
Autor: Aukcjoner.net
|
Źródło
|
Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.